Nastoletnie Dramy Superbohaterów
Detektyw Harold i zabójcy demonów – 2024.04.04
- Harold jakby co przekazuje wiadomość od Vized, więc wszyscy wiedzą, że macie… hm… trzy dni na pozbycie się demonów
- Harold idzie na spotkanie z ojcem do akwarium, zaczyna mżyć
- Harold ma złudzenia, że jest zatwardziałym detektywem
- ojciec go przeprasza, że nie powiedzał mu wcześniej, że matka nie chciała się z nim spotkać
- i to babcia zabrała go do zoo… co potwierdziła przez telefon
- Harold zaczyna rozumieć, że kijanka zmanipulowała jego wspomnienia i dlatego myślał, że jest w symulacji
- okrojona drużyna dała znać Astorowi, że chcą do niego wpaść
- Astor nawet dał Petrze kawę. I to nie instant, a z profesjonalnego ekspresu
- w pokoju jest burdel
- Astor wyciągnął zabezpieczony w słoju kontrakt
- i zaczął się powoli zmieniać w demona. To Al!
- Petra chwyciła zwój i zmieniła się w swojego ojca
- Borys podłapał i zrobili tandetną scenkę “och nie, już po nas”
- więc Al ich przeniósł na pobliski dach i czas na akcję
- i przy okazji przybrał formę takiego jebutnego demona z dwiema parami rąk – w jednej miecze, w drugiej księga… i ogonem, ogon jest ważny
- jeszcze zanim nie zaatakował wyraźnie powiedział… cytat z pamięci “może i klątwa zwoju cię nie dotknie, bo jesteś jego właścicielem, ale ja i tak cię zabiję”
- co Petra zrobiła? oczywiście, że wyciągnęła zwój z jego opakowania i złamała pieczęć
- czarne macki zaczęły ją dusić
- Skye zamknął zwój w stworzonym przez siebie słoju i dał zrozumienia Alowi, że to Petra
- Al więc uleczył Petrę, a raczej przejął jej klątwę i wziął ją w ramiona (porzucił miecze), ale zanim ich przeniósł gdzieś to Skye się uczepił Petry
- Borys założył słuchawki i poszedł spać na dachu
- Petra i Skye wylądowały w bańce, w błękitno-zielonej, mieniącej się przestrzeni bez końca, trochę jak kosmos, tylko jasny i ciepły
- zwój też tam był, leżał na ziemi, a obok niego nieprzytomny wielki demon
- Petra i Skye nie mają pojęcia co robić i próbują pomóc Alowi… i przy okazji gadają, że to był naprawdę głupi pomysł, a wszystko tutaj przychodzi im… łatwo?
- Al się budzi, jeszcze to miejsce mu pomaga (jak się okazuje, to jest THE Źródło i
Al oczekuje, że Petra nie zrobi czegoś głupiego i nie przyprowadzi tu innych)
- jak się okazało Al i Petra mają bardzo podobne pomysły, bo też chciał, żeby Petra go zabiła (oczywiście tylko na chwilę) i oddała zwój ojcu
- zwój zapieczętowany, zostaje im oddany pod opiekę i Al znika
- drużyna zmęczona wróciła do siedziby i rozprawiają co mogą teraz zrobić
- aaaa, KOT jest dziwny, nikt nie wie czy jest dobry czy zły, więc lepiej się z nim nie bratać – info by Verde, ale dali mu zadanie odnośnie czemu kot miesza się w sprawy Boskiego Miecza, więc Verde znów pewnie zarwie nockę
Copyright: Labirynt Kostek (Jacek Korzemski) © 2026